Choć świat technologii żyje obecnie wyczekiwanym debiutem budżetowego iPhone’a 16E, fani marki nie mogą oderwać wzroku od przecieków dotyczących przyszłorocznego flagowca. Do sieci trafiły rendery iPhone’a 17 Pro, które wywołały burzliwą dyskusję. Powód? Kontrowersyjna wyspa aparatów, która łamie dotychczasowe zasady designu Apple.
Rewolucja w wyspie aparatów Grafiki zaprezentowane przez kanał ftp. na YouTube potwierdzają to, o czym mówiło się od miesięcy. Trzy obiektywy pozostają na swoim miejscu, ale cała „wyspa” przechodzi potężną metamorfozę.
Co widzimy na renderach?
- Rozszerzony moduł: Całość wyspy ma zostać wyraźnie poszerzona, przypominając wizualne połączenie estetyki znanej z iPhone’a 16 Pro oraz charakterystycznego „paska” z Google Pixel 9 Pro.
- Nowa organizacja przestrzeni: Na przeciwległym krańcu rozbudowanej wyspy znalazło się miejsce dla diody doświetlającej, skanera oraz mikrofonu.
Design czy funkcjonalność? Takie rozwiązanie budzi skrajne emocje. Z jednej strony – to powiew świeżości, który wyraźnie odróżni siedemnastkę od poprzedników. Z drugiej – wielu fanów „czystego” designu Apple zarzuca producentowi pójście w stronę zbyt masywnej konstrukcji, która może odebrać telefonowi jego subtelną elegancję.
Czy Apple faktycznie pójdzie w stronę estetyki Pixela, czy może to tylko wstępna koncepcja, która jeszcze ulegnie zmianie? Jedno jest pewne: jeśli rendery okażą się prawdziwe, iPhone 17 Pro będzie najbardziej dyskutowanym smartfonem pod kątem designu w historii ostatnich lat.
Co o tym sądzisz? Czy taka „pixelo-podobna” wyspa aparatów to dobry kierunek dla Apple, czy może wolisz klasyczny układ, do którego przyzwyczailiśmy się w serii 16 Pro? Daj znać w komentarzach!